Badanie ultrasonograficzne (w skrócie USG) nie jest więc przeprowadzane tylko po to, żebyś mogła umieścić w rodzinnym albumie pierwsze zdjęcie malucha. Dzięki badaniu lekarz może wykryć ok. 80 proc. poważnych i 35 proc. mniejszych wad, jakie grożą rozwijającemu się dziecku. A gdy okaże się, że maluch ma problemy zdrowotne - będzie mógł mu pomóc. W niektórych przypadkach leczenie można rozpocząć już w czasie życia płodowego lub tuż po przyjściu malca na świat.
USG to swoiste prześwietlenie twojej macicy i rozwijającego się w niej dziecka. Można powiedzieć, że działa jak radar. W czasie badania lekarz do brzucha przyszłej mamy przykłada sondę, która wysyła, a następnie odbiera ultradźwięki. To właśnie dzięki nim możliwe jest zobaczenie na monitorze dziecka, pępowiny, łożyska i płynu owodniowego.
Badanie przeprowadza się na dwa sposoby: przez pochwę lub powłoki brzuszne. Pierwsze wykonuje się na początku ciąży, gdy maluch jest mały. Takie USG jest dokładniejsze i łatwiej ocenić stan płodu. Lekarz smaruje głowicę ultrasonografu żelem (dzięki temu ruchy głowicy są płynne, a ultradźwięki łatwiej przenikają), nakłada na nią prezerwatywę i wsuwa do pochwy. Badanie nie boli.
Drugi rodzaj wygląda tak, że lekarz przesuwa głowicą aparatu po odsłoniętym brzuchu kobiety. Badanie jest bezpieczne dla dziecka. Przeprowadza się je od ponad 20 lat, więc jego ewentualny szkodliwy wpływ byłby już na pewno ujawniony. Można natomiast stwierdzić, że jest to najdoskonalsze nieinwazyjne badanie prenatalne.
W Polsce standardowo zaleca się trzy badania.
10.-12. tydzień pierwsza fotografia
Lekarz sprawdzi, czy w ogóle jesteś w ciąży i czy jest ona żywa. Zbada również wielkość płodu - zmierzy, ile ma centymetrów, licząc od głowy do pupy (tzw. odległość ciemieniowo-pośladkowa) - i na tej podstawie określi wiek ciąży i przewidywany termin porodu. Zbada także, jak bije serce maleństwa - dzięki głośnikom wmontowanym w aparat ultrasonograficzny będziesz mogła je usłyszeć! Dla wielu przyszłych mam ogromnym zaskoczeniem jest tempo, w jakim bije serduszko jej maleństwa - ok. 140 uderzeń na minutę. Podczas tego badania dowiesz się także, czy nie zostaniesz przypadkiem mamą bliźniaków lub trojaczków. Najważniejszym elementem pierwszego badania jest zmierzenie fałdu karkowego. Mówiąc precyzyjniej, ginekolog sprawdza przejaśnienie na karku dziecka. Jeśli jest ono zbyt duże, to może sugerować wady genetyczne, m.in. zespół Downa, Edwardsa, a także niektóre wady serca. Badanie to nie przesądza, czy dziecko jest zdrowe, czy chore, ale pozwala ocenić ryzyko wystąpienia tych wad. Jeśli lekarz przypuszcza, że coś może być nie tak, kieruje kobietę na dodatkowe badania (np. amniopunkcję).
18.-24. tydzień ocena budowy płodu
Płód w tym okresie jest już na tyle rozwinięty, że można z dużą dokładnością obejrzeć wszystkie jego narządy. Zanim jednak lekarz przyłoży do brzucha sondę ultrasonografu, przeprowadzi wywiad. Będzie chciał wiedzieć, czy ciąża przebiega prawidłowo - powinnaś poinformować go o wszystkich, nawet najdrobniejszych, objawach, które cię zaniepokoiły. Lekarz zapyta cię także o ewentualne choroby występujące w twojej rodzinie. Badanie zaczyna od oceny główki płodu: dokładnie bada mózg i czaszkę. Następnie, jeśli to tylko będzie możliwe (tzn. dziecko nie odwróci się pupą, a on będzie dysponował wystarczająco dobrym aparatem) obejrzy twarz, a także usta - zbada, czy u malucha nie doszło do rozszczepu wargi lub podniebienia. Potem kolejno oceni budowę serca, a także tkanki podskórnej, jamę ciała i jamę brzucha, układ moczowy, wątrobę, przeponę. Lekarz sprawdzi też, czy kościec płodu rozwija się prawidłowo - skrupulatnie obejrzy kręgosłup, rączki i nóżki. Oceni też, czy maluch przybiera na wadze. Jeśli poprosisz, może pokusić się o prognozowanie płci dziecka. Doświadczony lekarz rzadko myli się w tej kwestii. Są jednak tacy, którzy ze względu na możliwość błędów, nie chcą udzielać takich informacji.
Podczas badania ocenie poddawane jest także łożysko, macica i pępowina. Lekarz sprawdza również, czy ilość płynu owodniowego jest wystarczająca.
30. tydzień sprawdzenie ułożenia malca
Oprócz dokładnej oceny łożyska, pępowiny i stanu płodu - lekarz sprawdzi położenie dziecka. W 90 procentach przypadków maluch skierowany jest głową w dół. Jednak zdarza się, że ułożony jest pośladkowo, co wiąże się z trudnościami przy porodzie i może być wskazaniem do cesarskiego cięcia. Ale nie martw się, często bywa tak, że niektóre maluchy lubią płatać mamom figle i obracają się główką w stronę kanału rodnego w ostatnim momencie. Z tego powodu w niektórych szpitalach zaleca się jeszcze jedno badanie - tuż przed wyznaczonym terminem porodu, żeby określić szacunkową masę dziecka. Pozwoli to wówczas ocenić ewentualne komplikacje przy porodzie.
Jeśli okaże się, że maluch waży ok. 4,5-5 kilogramów, a mama jest drobnej budowy ciała, lekarze mogą podjąć decyzję o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia, ponieważ poród naturalny tak dużego dziecka może być dla kobiety za trudny.



Dodaj artykuł do…