Rodzina złożona z jednego rodzica oraz dzieci to coraz częstsze zjawisko. Pół biedy, jeśli małżonkowie po rozstaniu zachowują poprawne relacje, a tata czy mama, którzy odeszli, dbają o regularne, bliskie kontakty ze swoimi pociechami. Problemy zaczynają się mnożyć, gdy rodzice nie potrafią się dogadać w sprawach dotyczących dzieci, toczą ze sobą wojny o zobowiązania finansowe. Wówczas najlepszym rozwiązaniem jest zasięgniecie rady specjalistów, którzy pomogą obrać właściwą drogę.
Na pytania odpowiadają:
dr Krzysztof Szamburski, psycholog, logopeda, dyrektor Stołecznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej TOP
Konrad Lewandowski, psycholog, pracuje w telefonie zaufania
Anna Czepkowska, adwokat z „A. Czepkowska Kancelaria Adwokacka”
„Od kilku lat samotnie wychowuję syna. Ostatnio poznałam kogoś, z kim chciałabym się związać. Myślałam, że Michał ucieszy się, gdy w domu pojawi się mężczyzna, ale syn go nie akceptuje. Nie chcę skrzywdzić Michała, układając sobie życie na nowo. Czy ze względu na dziecko powinnam zerwać te znajomość?” Kasia ze Szczecina
Nie musisz rezygnować z nowego związku, nawet jeśli syn jest zazdrosny i reaguje na niego negatywnie. Dzieci często potrzebują czasu, by przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Syn nie będzie czuł się zagubiony, jeśli ustalicie nowe reguły postępowania w rodzinie. Porozmawiaj z partnerem, w jaki sposób chce uczestniczyć w wychowywaniu twojego dziecka. Woli być dla niego jak ojciec czy raczej jak kumpel? Chce wspólnie z tobą podejmować decyzje dotyczące wychowania i przyszłości Michała, czy woli nie zabierać głosu w tej sprawie? Następnie szczerze porozmawiaj z dzieckiem o nowej sytuacji. Postaraj się dowiedzieć, co mu w niej nie odpowiada. Czuje, że poświęcany mu do tej pory czas spędzasz z nowym partnerem? A może to, że musi dostosować się do nowych wymagań, związanych z pojawieniem się w domu osoby, z którą trzeba będzie dzielić się miejscem na kanapie i telewizorem? Ustalcie, co musi się w waszym życiu zmienić, a jakie zwyczaje chcielibyście zachować. Postaraj się, aby syn odniósł wrażenie, że ma wpływ na decyzje, które go dotyczą. Wytłumacz, że nie przestałaś i nigdy nie przestaniesz go kochać, że zawsze będzie twoim najdroższym synkiem i niezależnie od wszystkiego będzie mógł na ciebie liczyć. Przedstaw mu pozytywne strony nowej sytuacji. Z partnerem mamy można pograć w piłkę albo na PlayStation, pojeździć na rowerze albosnowboardzie. Jeśli Michał nie chce, nie proś go i w żadnym wypadku nie nalegaj, by nazywał twojego partnera „tatą”. Chyba że sam o to poprosi. Nie wmawiaj mu też, że twój przyjaciel czy nowy mąż zastąpi mu tatę. Powiedz, że z tym mężczyzną czujesz się szczęśliwa i wierzysz, że będzie wam dobrze we trojkę. Jak najczęściej staraj się szczerze rozmawiać z dzieckiem o jego obawach, lękach i pragnieniach. Reaguj bezzwłocznie, oferuj swoją pomoc. Twoje zainteresowanie i troska umocni w dziecku poczucie bezpieczeństwa.
„Od dwóch lat samotnie wychowuję Amelkę. Aby zrekompensować córce nieobecność ojca, zaczęłam ją rozpieszczać. Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Teraz w moim domu rządzi sześcioletni tyran. Gdy oglądam telewizję, córka potrafi bez pytania zmienić kanał, bo chce oglądać coś innego. Gdy zwracam jej uwagę, po prostu mnie nie słucha. Mimo że robi, co chcę, czuję, że jest strasznie zagubiona. Jak jej pomóc?”Marta z Elbląga
Nie musisz i nie powinnaś ulegać dziecku. Brak określonych zasad postępowania sprawia, że czuje się ono niepewne i nieszczęśliwe. Maluchowi, który ma zbyt wiele swobody, wydaje się, że jest odpowiedzialny za dom i rodzinę. Jak najszybciej pomóż córce pozbyć się tego obciążenia! Określ jasne reguły postępowania i konsekwentnie ich przestrzegaj. Najlepiej spisz je na kartce i powieś w widocznym miejscu. Licz się z tym, że trafisz na opór! Aby go złagodzić, nie mów: „Nie wolno, bo nie!”. Wytłumacz spokojnie, dlaczego np. lody je się po obiedzie, a nie przed nim.
„Kilka miesięcy temu podjęliśmy z mężem decyzję o rozwodzie. Moja córka chodzi do szkoły wyznaniowej i obawiam się, że może być napiętnowana z tego powodu. Chciałabym oszczędzić jej nieprzyjemności. Jak to zrobić?”Iza z Krakowa
Warto zacząć od rozmowy z wychowawcą. Dzieci z reguły uczy się tolerancji, wiec powinnaś spotkać się ze zrozumieniem i otrzymać wsparcie od pedagogów. Z drugiej jednak strony trudno wymagać od szkoły, w której pielęgnowane są tradycyjne wartości, by zaczęła propagować inny od tradycyjnego model rodziny. Warto śledzić sytuację. Jeśli córka będzie z tego powodu napiętnowana, lepiej po prostu przenieść ją do innej szkoły. Nie powinno się teraz narażać jej na dodatkowe stresy.
„Mój mąż zginał niedawno w wypadku samochodowym. Nie jestem typem „siłaczki” i boję się, ze nie uda mi się samodzielnie wychować dwóch synów. Ale nie widzę siebie w związku z innym mężczyzną. Kto zastąpi im ojca?” Kinga z Wrocławia
Zastanów się, czy jego roli nie mógłby częściowo przejąć ktoś z rodziny. Twój brat, kuzyn lub szwagier. Czasem sprawdza się w takiej sytuacji także dziadek, o ile jest zaangażowany w wychowanie dzieci. Najlepiej, by taki zastępczy tata bywał u was często, ale jeśli to niemożliwe, niech co jakiś czas zabierze dzieci na spacer lub do kina. To znacznie lepsze rozwiązanie niż angażowanie w wychowanie chłopców np. sąsiada lub przyjaciela. Mogłyby wówczas pojawić się konflikty z jego żoną, niezadowoloną z tego, że mąż bywa w mieszkaniu innej kobiety i spędza czas z jej dziećmi. Oczywiście sytuacja wygląda inaczej, jeśli mężczyzna jest singlem lub wdowcem. Jeśli i on ma dzieci, ty mogłabyś częściowo zastępować im matkę.
„Maż zostawił mnie z synem i odszedł do innej kobiety. Wzięłam się w garść, jestem twarda. Myślałam, ze mój Adaś też taki będzie, ale widzę, że wyrasta na ciamajdę. Ostatnio pominięto go w składzie szkolnej drużyny piłkarskiej. Był wściekły, krzyczał, ze to moja wina. Czy mógł mieć rację?” Małgosia z Gdyni
Synem targają skrajne emocje, stąd wybuchy złości. Skąd się biorą? Niektóre mamy samodzielnie wychowujące synów nieświadomie ich od siebie uzależniają. Robią to z obawy, że gdy syn dostrzeże zalety wolności, opuści matkę, tak jak zrobił to mąż. Wychowują syna na potulne dziecko, ale gdy zachowuje się on jak ciapa, złoszczą się, że nie postępuje jak macho. Chłopiec traci grunt pod nogami, bo nie wie, dlaczego mama jest niezadowolona (przecież on zachowuje się tak, jak został nauczony!). W takiej sytuacji warto zapisać syna na jakieś sporty walki. Uprawiając męską dyscyplinę, chłopiec nabierze pewności siebie. Warto też pokazywać synowi, że świat jest do zdobywania, i nie powstrzymywać go przed tym. A co do obaw przed porzuceniem – syn to nie mąż, nie porzuci matki. W stosownym czasie powinien odejść i zacząć własne życie. A mama nie powinna mu tego utrudniać.
„Wyrastałam bez ojca, podobnie moja mama. Ja również samotnie wychowuje córkę. Obawiam się, że powtórzy ona ten schemat. Czy można przerwać te sztafetę pokoleń?” Agata z Siemianowic Śląskich
Córka wychowywana przez matkę i babcię myśli, że mężczyzna jest tym, któremu nie można zaufać. Nie ma męskiego wzorca, więc na mężczyzn reaguje lękiem i nie potrafi ich przy sobie utrzymać. Jak zatem przerwać błędne koło? Zaufaj córce i pozwól jej poznawać świat. Nie powstrzymuj jej, jeśli chce wyjść gdzieś z chłopakiem, ale wyznacz granice. Powiedz, że zanim razem pójdą do kina czy na imprezę, chcesz go poznać. Niech przyjdzie po nią do domu i zostawi numer swojej komórki. Jeśli chłopak ma złe zamiary, raczej się nie ujawni. A gdy się zjawi? Zapytaj, dokąd pójdą. Ustalcie, o której córka ma wrócić do domu, upewnij się, że chłopak ją odprowadzi. Poproś, żeby była pod telefonem. Okazanie zaufania daje kontrolę nad dzieckiem. Jeśli się zgodzisz, żeby córka poszła na randkę, od tej pory będzie ci szczerze mówić, dokąd i z kim się wybiera. A jeśli się nie zgodzisz? Pewnie i tak będzie się umawiać z tym chłopakiem, ale za twoimi plecami! Nie przedstawi ci go ani nie powie, dokąd idą i co robią. Jeśli będziesz próbowała ją wypytywać, może zacząć kręcić i kłamać. Słowem, kompletnie stracisz panowanie nad sytuacją. Lepiej wiec nie stawiać sprawy na ostrzu noża.
„Żona zmarła dwa lata temu. Nasza córka miała wtedy 2,5 roku, a syn 4 lata. Minęło trochę czasu, myślałem, że mamy to już za sobą. Nagle syn zaczął wypytywać mnie, kiedy umrę i czy on też umrze. Co mu odpowiedzieć? Jak reagować w takiej sytuacji?”Michał z Warszawy
Wyjaśnij, że każdy umrze, ale jednocześnie uspokój, iż na pewno nie nastąpi to szybko. Powiedz synkowi, że zanim umrzesz, on na pewno zdąży dorosnąć, mieć własne dzieci, a ty spokojnie się zestarzejesz. Podkreśl, że taki jest porządek rzeczy. Choć rozmowy o śmierci, szczególnie w takich okolicznościach, są trudne, świadczą o zaufaniu, jakim darzy cię dziecko. Nie musi to być efekt traumy spowodowanej śmiercią mamy. Temat śmierci pojawia się w rozmowach większości piecio- oraz sześciolatków. Po prostu w tym wieku malec zaczyna zastanawiać się nad sprawami ostatecznymi. Nie doradzaj dziecku, żeby o tym nie myślało, bo unikanie tematu rodzi strach.
„Mój mąż kompletnie nie interesuje się naszym dziewięcioletnim synem Michałem. Nie dzwoni do niego, nie odwiedza, nawet w urodziny czy święta. Założył nowa rodzinę i o nas zapomniał. Tymczasem Michaś często pyta o tatę. Co mu odpowiadać?” Asia z Białegostoku
Powiedz prawdę. Że ojciec przestał was kochać i że czasami się tak zdarza. Ale wyjaśnij, że nie zawsze tak jest. Podkreśl, jak bardzo Michałka kochasz i nigdy go nie opuścisz. Choć to bardzo trudne, postaraj się nie nastawiać dziecka negatywnie do ojca. Nawet jeśli twoim zdaniem eks-mąż nie zasłużył na miłość czy szacunek syna, nie ładuj dziecka negatywnymi uczuciami. Ucz go wybaczania, a nie nienawiści. Dzięki temu łatwiej pogodzi się ze stratą ojca.
„Od dwóch lat mój mąż pracuje za granicą, ja zajmuję się dziećmi w kraju. Gdy Piotrek przyjeżdża do domu, wypracowane przeze mnie zasady postępowania z dziećmi przestają obowiązywać. Kiedy próbuję dyscyplinować dzieci, wszyscy mają do mnie pretensje. Czuję się jak samotny zły policjant. Co mam robić?”Gaba z Radomia
Powroty Piotra rujnują wypracowany przez ciebie system wychowawczy. Wyjaśnij mu, że znajdujesz się w trudnym położeniu, i poproś, by współpracował z tobą przy wychowywaniu dzieci. Ustalcie, że gdy wróci, maluchy mogą mieć więcej luzu, ale pewnych granic przekraczać nie wolno. W ich grafiku muszą być stałe elementy, np. odrabianie lekcji, godzina pójścia spać. Ale wolny czas i weekendy mogą spędzać dowolnie. To uchroni rodzinę przed chaosem.
„Sama wychowuje czteroletniego Tymona. Mam mnóstwo obaw związanych z przyszłością swoją i dziecka. Moja rodzina i przyjaciele mieszkają w Przemyślu, my w Warszawie jesteśmy sami. Ciarki mnie przechodzą na myśl, co by się stało z dzieckiem, gdybym np. uległa wypadkowi. Rozpaczliwie potrzebuję wsparcia. Gdzie go szukać?” Iwona z Warszawy
Najprościej zadzwonić pod numer telefonu zaufania 116–111 i zapytać o najbliższy ośrodek wsparcia dla rodziców samotnie wychowujących dzieci. Takie placówki oferują pomoc psychologiczną, pedagogiczną oraz prawną. Wsparciem dla ciebie mogą być także rozmowy z innymi mamami w podobnej sytuacji. Skontaktujesz się z nimi na forach internetowych. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę frazę „forum samotnych mam”.
„Niedawno zmieniłam pracę, zaczęłam lepiej zarabiać. Niestety, wiąże się to z przesiadywaniem w biurze po godzinach, więc brakuje mi czasu dla dzieci, a ja samotnie wychowuje dwóch synów – trzynasto- i pięciolatka. Synowie przestali mnie słuchać, są niegrzeczni. Jak nad tym zapanować?” Karolina z Warszawy
Jeśli dużo czasu spędzasz poza domem, prawdopodobnie dzieci czują się zaniedbywane, a złym zachowaniem chcą zwrócić na siebie uwagę. Podobne kłopoty mają rodzice, którzy nieświadomie dają dzieciom podwójne komunikaty. Przykład? Mama mówi grającemu na komputerze synowi: „Wykąp się”, po czym zajmuje się swoimi sprawami. Syn odpowiada: „Zaraz”, i gra dalej. Gdy po kwadransie syn słyszy: „Miałeś pójść się kąpać”, nie wstaje od komputera, bo niby czemu miałby nie poczekać, aż mama przypomni mu o tym jeszcze raz. Wyjaśnij dzieciom, że zamierzasz egzekwować wykonywanie poleceń, i wprowadź to w życie. Mów: „Pograj jeszcze 5 minut i wykąp się”, i po tylu minutach wchodź do pokoju z prośbą, by syn skończył grę i poszedł do łazienki. Jednak nie popadaj w skrajność.Mama nie może zachowywać się jak o cer w bazie wojskowej. Znajdź czas dla synów. Wspólne wyjście do kina może być nagrodą za poprawę zachowania.
„Mam męża, a mimo to czuję się samotną matką. Paweł po powrocie z pracy zasiada do komputera albo rozkłada się przed telewizorem. Nie zwraca uwagi ani na mnie, ani na dzieci. Nie pomaga mi w ich wychowaniu, nie garnie się do obowiązków domowych. Czasem wolałabym, żeby go nie było, mogłabym liczyć na pomoc innych. A tak jestem zupełnie sama. Co mam robić?”Ada z Gdyni
Choć zabrzmi to absurdalnie, być może mąż nie zdaje sobie sprawy z tego, że postępuje niewłaściwie, sądzi, że wszystko jest w porządku, a ty jesteś szczęśliwa. Być może wychował się w domu, w którym dziećmi i obowiązkami domowymi zajmowała się tylko matka, a ojciec jedynie pracował i odpoczywał. Ale nawet jeśli mąż wyniósł z domu taki wzorzec, wasza rodzina nie musi go realizować. Zacznij mówić wprost, co czujesz, np.: „Czuję się samotna, wściekła, sfrustrowana tym, że nie otrzymuję od ciebie wsparcia w wychowywaniu dzieci”. Zapytaj, jakie z obowiązków domowych mógłby przejąć, żeby cię odciążyć. Może wspólnie wypracujecie rozwiązanie, które cię usatysfakcjonuje. Możliwe jednak, że twój mąż jest uzależniony od gier komputerowych lub telewizji. W takim przypadku z problemem nie poradzicie sobie sami. Warto zwrócić się do specjalistycznej poradni rodzinnej.
„Ojciec naszej 10-letniej córki Helenki, którą sama wychowuję, do niedawna płacił na nią miesięcznie 250 zł. Ale na wniosek męża sąd obniżył alimenty do 190 zł. Wiem, że zarabia więcej, niż deklaruje, ale na czarno. Co zrobić, by nie migał się od płacenia?” Karina z Wałbrzycha
W myśl art. 135 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wysokość alimentów zależy z jednej strony od potrzeb uprawnionego, z drugiej – od zarobkowych możliwości osoby zobowiązanej do ich płacenia. Możliwości te trzeba rozumieć nie jako aktualny stan majątkowy, lecz potencjał do uzyskania dochodu. Jeśli ojciec dziecka oświadcza, że nie zarabia wystarczająco dużo, by płacić zasądzone alimenty, sąd może wziąć pod uwagę średnie dochody osób z podobnym wykształceniem i na tej podstawie wyznaczyć wysokość zobowiązania. Możesz wnieść sprawę o podwyższenie alimentów, ale musisz wykazać przed sądem, jakie są realne możliwości męża i rzeczywiste potrzeby dziecka (rachunki za podręczniki, lekarza).
„Mój partner zrezygnował z bycia ojcem, nim urodziła się nasza córeczka Maja. Nie pomagał mi, gdy byłam w ciąży, a teraz nie pracuje i nie płaci alimentów. A żyje mu się nieźle dzięki wsparciu zamożnych rodziców. Słyszałam, że skoro ojciec nie łoży na dziecko, ten obowiązek może spocząć na dziadkach. Czy to prawda?” Bogna z Koszalina
W razie niemożności uzyskania alimentów od rodzica można dochodzić ich od zobowiązanych w dalszej kolejności, tj. od dziadków, a nawet od dorosłego rodzeństwa dziecka. Wtedy ojcowie zwykle decydują się alimenty płacić. Dlaczego? Ponieważ jeżeli wydatki na dziecko pokryją dziadkowie, mogą mieć później roszczenia regresowe w stosunku do syna, czyli mówiąc wprost – zażądać od niego zwrotu wypłaconych pieniędzy.
„Eksmąż nie łoży na naszego 5-letniego syna. Twierdzi, że nie jest jego biologicznym ojcem. Grozi wystąpieniem o zaprzeczenie ojcostwa. Czy może to zrobić?” Edyta ze Szczytna
Jeżeli syn urodził się w trakcie małżeństwa lub przed upływem 300 dni od jego ustania albo unieważnienia, zachodzi domniemanie, że jest synem męża matki. Obalenie tego domniemania może nastąpić tylko w drodze powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. W terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się, że żona urodziła dziecko, mąż może je wytoczyć sam. Jeśli ten termin upłynął, jedyną możliwością jest wystąpienie do prokuratora z prośbą o wniesienie powództwa. Prokurator może się na to nie zgodzić, jeśli uzna, że tak jest lepiej dla dziecka.
„Mój eksmąż wyjechał do pracy do Hiszpanii. Nie płaci zasadzonych alimentów. Jak go do tego nakłonić?” Viola z Koła
Najłatwiej wyegzekwować alimenty z majątku pozostawionego przez męża w kraju. Jeśli ma tu mieszkanie lub inną nieruchomość, którą w tej chwili wynajmuje, sąd może zdecydować, że dochody te będą pokrywać twoje roszczenia. A jeżeli mąż nie pozostawił w kraju żadnego majątku? Zgłoś się do Wydziału Administracyjnego Sądu Okręgowego właściwego dla twojego miejsca zamieszkania. Sądy Okręgowe pośredniczą w egzekwowaniu alimentów zagranicznych. Mają obowiązek udzielać zainteresowanym wyczerpujących informacji o tym, jakie czynności trzeba podjąć, aby doszło do wykonania wyroku alimentacyjnego za granicą. Dowiesz się tam, jakie dokumenty i gdzie powinnaś złożyć. Na ogół są to: wniosek osoby żądającej alimentów, prawomocny wyrok zasądzający alimenty z klauzulą wykonalności, odpis skrócony aktu urodzenia dziecka i aktu małżeństwa, odpis zupełny aktu urodzenia dziecka oraz – jeśli dziecko jest pozamałżeńskie – jego zdjęcie, zaświadczenie ze szkoły i (gdy zależy ci na zwolnieniu z opłat sądowych) zaświadczenie o zarobkach. Sąd Okręgowy zbada prawidłowość wniosku oraz dołączonych dokumentów i zarządzi ich przetłumaczenie na hiszpański na koszt Skarbu Państwa. Przygotowaną dokumentację prześle właściwym organom sądowniczym w Hiszpanii.
„Mąż od lat uchyla się od płacenia zasądzonych alimentów na córkę. Kilka razy zmieniał adres, zrezygnował nawet z dobrze płatnej pracy, byle nie łożyć na dziecko. Wie, że z pieniędzmi u mnie jest bardzo krucho i nie wynajmę prawnika, wiec czuje się bezkarny. Gdzie szukać pomocy?” Agnieszka z Płocka
Wiele osób w złej kondycji ekonomicznej uważa, że nie stać ich na usługi adwokata i porady prawne. Tymczasem w większości renomowanych kancelarii adwokackich porada w zakresie uprawnień klienta na podstawie przedstawionej sytuacji i dokumentów kosztuje od 40 do 100 zł. Jeśli prawnik dostrzeże szansę na rozwiązanie problemu, porada zakończy się pomocą w sporządzeniu wniosku o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu. Pełnomocnikowi płaci państwo. W sprawach, w których jedno z byłych małżonków zachowuje się nieuczciwie lub popełnia przestępstwo na szkodę drugiego, prawie zawsze znajduje się metoda skutecznej interwencji. Trzeba jednak podjąć wysiłek, udać się po pomoc i, co najważniejsze, nie obawiać się z niej skorzystać.
„Rozwiodłam się rok temu. Syn został ze mną, córka wyprowadziła się do taty. Gdy byliśmy małżeństwem, dobrze nam się powodziło. W trakcie sprawy rozwodowej okazało się, że firma męża należy do jego matki, podobnie jak samochód i ziemia, która miała być inwestycją w przyszłość naszych dzieci. Mąż wspaniałomyślnie zostawił mi czteropokojowe mieszkanie. Sąd ujęty jego szczodrobliwością zasądził niskie alimenty – 300 zł na dziecko. Od rozwodu bezskutecznie szukam pracy. Nie stać mnie nawet na czynsz. Długi rosną. Jak mam żyć?”Monika z Warszawy
Możesz ubiegać się od męża o alimenty na siebie z art. 60 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z tym zapisem małżonek, który nie został uznany wyłącznie winnym rozkładu pożycia, ma do tego prawo, o ile znalazł się w niedostatku.
„Jako samotna matka dwójki dzieci jestem bardziej obciążona obowiązkami domowymi od bezdzietnych koleżanek. Nie mogę zostawać po godzinach i spędzać weekendów na wyjazdach integracyjnych. Szef jest z tego niezadowolony. Czy są jakiekolwiek przepisy regulujące czas pracy samotnych rodziców?” Ela z Gdańska
Dopóki dzieci nie skończą czterech lat, pracodawca nie może wymagać od ciebie pracy w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej ani też delegować poza stałe miejsce pracy. Ale zakaz ten ustaje, jeśli pracownik wyrazi zgodę. Gdy dzieci są starsze, samotni rodzice nie maja żadnych dodatkowych przywilejów.



Dodaj artykuł do…