Jedziesz autobusem i widzisz, jak matka szarpie małe dziecko. Na placu zabaw kolega twojego malucha otrzymał kilka solidnych klapsów za to, że się przewrócił. Słyszysz przeraźliwy płacz dziecka za ścianą. Kroi ci się serce, ale myślisz: przecież to jego rodzice. I nie reagujesz. Tymczasem reagować trzeba i to natychmiast. Przede wszystkim nie masz pewności, czy ten, kto stosuje przemoc wobec dziecka, to na pewno jego rodzic. Poza tym nawet rodzicom nie wolno tego robić! Nikt nie lubi, jak obca osoba wtrąca się w wychowanie jego dzieci, ale w takich sytuacjach trzeba działać. I choć zazwyczaj wywołuje to nieprzyjemną wymianę zdań, to odnosi skutek, bo dorosły kieruje swoją złość na osobę, która zwraca mu uwagę! Ma też wielkie znaczenie dla psychiki bitego malca. Bicie dzieci jest krzywdzące. Nie jest skutecznym sposobem przekonywania ich, by zmieniły swoje zachowanie. Przeciwnie. Uczy agresji, rodzi bunt i nienawiść, osłabia więź między rodzicem i dzieckiem
Jak reagować
Możesz powiedzieć zwyczajnie i tak spokojnie, jak tylko potrafisz: „Proszę nie bić dziecka”. Zwykle reakcja jest natychmiastowa, na przykład rozzłoszczona matka rzuci w twoją stronę: „To nie pani sprawa, proszę się nie wtrącać”. Wtedy możesz odpowiedzieć: „Proszę pamiętać, że nie wolno bić dzieci”. Jeżeli sytuacja dzieje się w miejscu publicznym, bijąca mama nie będzie długo dyskutować. Jeśli jest agresywna również wobec ciebie, możesz wspomnieć o policji. Jeśli i to nie pomoże, dzwoń pod 997 lub 112 (to bezpłatny numer alarmowy, dodzwonisz się na niego z komórki, nawet gdy masz puste konto). Gdy z mieszkania obok dobiega krzyk dziecka, nie wahaj się zapukać do sąsiadów. Możesz pójść np. pożyczyć sol. To pozwoli ci zorientować się w sytuacji. Może mama i dziecko tylko się przekrzykują i nic strasznego się nie dzieje. Ale niewykluczone, że dziecko jest brutalnie bite. Jeśli na twoje matczyne oko malcowi dzieje się krzywda, biegnij po pomoc lub dzwoń na policję.
Dlaczego to takie ważne?
Twoja reakcja ma znaczenie z co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, sprawia, że dorośli przestają czuć się bezkarni. Wiedzą już, że ktoś ich obserwuje i zareaguje, jeśli zrobią coś złego. A to pierwszy krok, by zastanowili się nad swoim postępowaniem. Po drugie, dajesz bitemu dziecku poczucie, że nie jest samo. Że nawet jeśli mama zacznie bić, to ta miła pani z placu zabaw, autobusu, sąsiadka może stanąć w jego obronie. A to znaczy, że nie wszyscy dorośli są źli i nie trzeba się ich bać. I choćby po to, aby maluch nie tracił nadziei na poprawę swego losu, warto zaryzykować konflikt z rozwścieczoną matką.
Na co zwracać uwagę
Sposobem na ochronienie własnego dziecka przed przemocą ze strony innych jest mówienie mu, ze nikomu nie wolno go bić (ani koledze z piaskownicy, ani pani w przedszkolu, ani babci). Często też powtarzaj mu, że jeśli coś takiego się zdarzy, powinno ci o tym koniecznie powiedzieć. Ważne jest obserwowanie szkraba.
Co powinno cię zaniepokoić?
Gdy podniesiesz głos, a malec się wzdryga (a dotąd tego nie robił); siniaki i zadrapania na ciele; przemoc w zabawie (misie zaczynają walczyć ze sobą); dialogi podczas zabawy w dom, np.: „Jak się zaraz nie uspokoisz, to dostaniesz”; niespokojny sen. Jeśli coś podobnego zauważysz u twojego malucha, spróbuj się dowiedzieć, co się stało. Możesz np. zapytać: „Czemu ten miś bije lale?”, „Przestraszyłeś się, gdy krzyknęłam. Kto jeszcze krzyczy?”. Być może w czasie rozmowy malec zdradzi ci, że krzyczy babcia, a w przedszkolu dostaje się klapsa za nieposłuszeństwo. Zaufaj swojemu dziecku. Może podniesiony głos babci wydaje mu się groźniejszy niż jest w rzeczywistości, ale lęk, który powoduje, jest prawdziwy. Porozmawiaj z osobami, które opiekują się twoim dzieckiem. Masz nie tylko takie prawo, ale i obowiązek. Być może poczują się urażone, ale dobro malca jest najważniejsze.
Co to znaczy?
Bicie odbiera dziecku poczucie bezpieczeństwa. Zwłaszcza gdy uderza osoba, która kocha i której ufa! Nawet zwykły klaps od czasu do czasu jest dla dziecka szokiem. Gdy puszczą ci nerwy i twoja ręka wyląduje na pupie malca, trzeba go przeprosić. Powiedz, jak bardzo jest ci przykro, że do tego doszło. Ważne, by tłumacząc sytuacje, nie z rzucać odpowiedzialności za klapsa na dziecko (mówiąc np.: „Widzisz, do czego doprowadziłeś.”). Za klapsa odpowiedzialność ponosi ten, kto go wymierza! Pamiętaj, ręce są do przytulania, a nie do bicia.
Czemu rodzice biją dzieci
Bardzo często rodzice stosują kary cielesne, bo sami byli bici. Wydaje im się, ze skoro im to nie zaszkodziło, a co więcej – pomogło im wyjść na porządnych ludzi, to taka metoda wychowawcza jest dobra. Ich zachowanie to postawa obronna przed uświadomieniem sobie własnej krzywdy, poniżenia i wrogości wobec swoich rodziców. Zdarza się również, że bicie dziecka wynika z obecnej frustracji, poczucia niezadowolenia rodziców. Użycie siły, przemocy fizycznej daje im iluzje przewagi i władzy. Wydaje im się, ze mogą zmusić dziecko do wszystkiego. Spora cześć rodziców uważa, że za bicie są odpowiedzialne same dzieci. Wówczas uderzony maluch słyszy „Zdenerwowałeś mnie. Gdybyś się w ten sposób nie zachowywał, nie musiałbym cię bić”. Konsekwencja takiej postawy jest to, iż w dorosłym życiu dziecko będzie obarczało się poczuciem winy za to, co robią inni. Wielu dorosłych uważna bicie za ostatnią deskę ratunku, gdy zawiodą inne stosowane przez nich metody. Wtedy lanie jest efektem wybuchu gniewu i bezradności. Przez chwilę to działa, bo dziecko jest posłuszne. Ale rodzic w takiej sytuacji ma poczucie winy. Niestety, są i tacy rodzice, którzy traktują bicie jako dowód miłości do dziecka. Usprawiedliwiają swoje postępowanie, bo nie dopuszczają do siebie myśli, że bija, bo nie umieją zapanować nad gniewem. A dziecko otrzymuje komunikat: „Kocham cię, wiec cię biję”. W ten sposób uczy się zaprzeczać swoim uczuciom, bo jak ma czuć złość do rodzica, skoro on bije z miłości.
Zamiast kary cielesnej
Można wychowywać dziecko bez bicia. Po pierwsze postaraj się ignorować niegroźne zachowania pociechy, poprzez które próbuje ona tylko zwrócić na siebie twoją uwagę. Są to np. marudzenie, używanie brzydkich słów lub napady złości. Po drugie wymierzaj malcowi karę tak, by było dla niego zrozumiałe, że dotyczy ona tylko jego złego zachowania. I tak na przykład, w sytuacji, kiedy dzieci agresywnie kłócą się o to, jaki program telewizyjny chcą obejrzeć, możesz im zabronić oglądania telewizji przez kilka godzin lub nawet przez cały dzień. Pamiętaj jednak, że kara nie powinna trwać za długo, bo maluch nie będzie pamiętał, za co został ukarany i nauka nie będzie skuteczna. Staraj się, żeby dziecko zawsze zrozumiało konsekwencje swojego złego zachowania. Gdy porozrzuca zabawki, niech potem pomoże mamie lub tacie je posprzątać.
Dzieciństwo pod ochroną
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej proponuje program, który pozwoliłby monitorować los dziecka od chwili narodzin. Chce, by wszystkie instytucje (żłobki, szkoły, przychodnie, szpitale itp.) zgłaszały niepokojące objawy, jakie zauważą u dziecka. Potem specjalny program komputerowy będzie śledził wpisy i wyłapywał przypadki dzieci, które maja kłopoty i potrzebują pomocy.
Liczby nie kłamią
15 proc. polskich dzieci jest bitych każdego dnia.
80 proc. maltretowanych dzieci trafiło do szpitali tylko w ciągu ostatnich 3 miesięcy.
90 proc. sprawców przemocy domowej było w dzieciństwie jej ofiarami.
Źródło: dziennik.pl



Dodaj artykuł do…