żywienie

Dziecko kontra warzywa i owoce

Prześlij dalej Drukuj
żywienie: Dziecko kontra warzywa i owoce

fot. Shutterstock

Niemowlę na ogół nie buntuje się podczas jedzenia. Dzielnie pije mleko i zjada pierwsze zupki, a już z pewnością deserki. Problemy zwykle pojawiają się, kiedy dziecko zaczyna być świadome własnej odrębności i próbuje testować granice swojej samodzielności. Wtedy może w ogóle odmówić jedzenia lub unikać określonego rodzaju pokarmu. I im bardziej ty naciskasz, by maluch coś zjadł, tym większy opór z jego strony.
Powodem niechęci do jedzenia często jest przekora, charakterystyczna dla malców w okolicach pierwszych urodzin. Ale przyczyną braku zainteresowania pożywnym i wartościowym daniem są też podsuwane między posiłkami przekąski (bo np. myślisz, że synek mało zjadł na obiad i już jest głodny), o wiele słodsze, a więc i atrakcyjniejsze smakowo od warzyw.
Dość powszechnym błędem rodziców jest niedostosowanie konsystencji posiłku do możliwości żucia dziecka. Zbyt wczesne podawanie produktów mało rozdrobnionych zachęca raczej do plucia niż przełykania. A podawane dziecku jedynie miksowane produkty, gdy ma ono już kilka ząbków, są mniej atrakcyjne. Skłonienie malca do spożywania warzyw i owoców nie zawsze jest łatwe i może wymagać czasu. Niektóre dzieci szybciej dają się przekonać, inne długo zaciskają usta na widok jarzynki. Na maluchy działają różne sposoby. Grunt to się nie zniechęcać. Przecież chodzi o zdrowie dziecka.

ZAMIAST SŁODYCZY
Przede wszystkim ogranicz kupowanie niezdrowych łakoci. Zadbaj o to, by na stole, na kolorowym talerzyku, zamiast ciasteczek znalazły się cząstki jabłek, marchewka pokrojona w słupki czy kawałki melona. Tego typu przekąski powinny być zawsze pod ręką, tak żeby dziecko mogło po nie sięgnąć, kiedy nabierze ochoty lub jedynie z ciekawości. Na początku może tylko trzymać w rączce lub wcierać w kanapę kawałki warzyw czy owoców, ale w końcu włoży je do buzi. I mogą mu zasmakować. Jeśli masz w domu miłośnika biszkoptów i jogurtów, dodawaj je do dań z owoców (szaszłyczki z melona, winogron).

DOBRY PRZYKŁAD
Dziecko uczy się poprzez naśladowanie, stara się robić to, co ty. Dlatego pokaż mu, że często i ze smakiem jadasz owoce i warzywa. Niech widzi, jak podczas obiadu sięgasz po dokładkę kalafiora, marchewki czy surówki. A potem jedz je nawet z przesadnym zachwytem. Opisuj też dziecku słowami, jak pyszne są owoce i warzywa. Głaszcz się po brzuchu, rób zabawne miny. Zobaczysz, że pociecha w końcu zacznie się tym interesować.

NIC NA SIŁĘ
Nawet jeśli malec nie chce tknąć warzyw i owoców, które mu w wymyślny sposób przygotowałaś, nie denerwuj się. Musisz panować nad emocjami. Dziecko bowiem może próbować, na ile może sobie pozwolić. Jeśli nie chce zjeść, niech nie je. Bądź spokojna, nie trzymaj go godzinami przy stole i nie karm na siłę. Możesz bowiem doprowadzić do sytuacji, że w ogólne znienawidzi jedzenie.
Postaraj się też przez jakiś czas nie zwracać uwagi na to, że pociecha nie chce jeść warzyw i owoców. Zdarza się bowiem, że dziecko specjalnie powtarza zachowania, które ci się nie podobają, bo wie, że zwróci tym na siebie twoją uwagę. Staraj się poświęcać mu czas także wtedy, kiedy jest grzeczne, ładnie się bawi czy zjada kaszkę, a nie tylko, gdy odwraca głowę, odmawiając zjedzenia brokułu.

PRZEMYCAJ W SŁUSZNEJ SPRAWIE
Aby dziecko zjadło choć odrobinę owoców czy warzyw, czasem trzeba trochę pooszukiwać. Twoja pociecha nie tknie jabłuszka, za to chętnie zajada kaszkę? Zetrzyj więc trochę owocu na tarce i wymieszaj z kaszką. Na początek niewiele, by zmiana smaku była niewyczuwalna. Potem stopniowo zwiększaj ilość jabłuszka. Dziecko przyzwyczai się do nowego smaku i może go polubić, łatwiej więc będzie przekonać go do zjedzenia kawałka owocu.
Z warzywami zrób tak samo. Odrobinę nielubianego przez dziecko pokarmu zmiel i wymieszaj z mięsem, ziemniaczkiem. Zaczynaj od małych ilości i stopniowo je zwiększaj. Najważniejsze, by dziecko przyzwyczaiło się i zaakceptowało nowy smak.

POZWÓL DECYDOWAĆ
Dla nieco starszego dziecka (mającego dwa lata i więcej), które potrafi mówić i wyrażać swoje pragnienia, dobrym rozwiązaniem jest zgoda, by to ono wybrało, na co ma ochotę. Propozycje powinny pochodzić z tej samej grupy produktów, np.: „Masz ochotę na jabłuszko czy banana?”, „Chciałbyś zjeść marchewkę czy buraczki?”. Dziecko czuje wtedy, że jest ważne, musi zdecydować i coś wybrać, że od niego zależy, co zje. Nie narastają w nim bunt i postawa negatywna.
Minusem takiego rozwiązania jest to, że będziesz musiała przygotowywać bardziej różnorodne posiłki, ale chyba warto spędzić w kuchni nieco więcej czasu, żeby osiągnąć upragniony cel.

DBAJ O WYGLĄD
Chodzi oczywiście o posiłki. Postaraj się, by jarzynki, które mu podajesz, miały apetyczną i kojarzącą się z zabawą formę. Wytnij serduszko z pomidora, ogórek zamień w krokodyla, a jabłuszko niech stanie się jeżykiem. Krój marchewkę w słupki, a z melona zrób uśmiech. Wymyślaj też dla nielubianych potraw nowe nazwy, np. brukselka może się stać przysmakiem księżniczki, a szpinak ulubionym daniem Supermana. Zadbaj o to, żeby twoje dziecko uczestniczyło w tej kulinarnej zabawie, i razem wymyślajcie nazwy dla przyrządzanych potraw. Wymyślaj „jedzeniowe” rymowanki, np.: „Kto zjada jabłuszko, ma zdrowe serduszko” albo „Oto sałatka Kubusia Puchatka”. Dzieci to lubią.

BĄDŹ CIERPLIWA
Nie oczekuj, że dziecko od razu zmieni swoje upodobania kulinarne. Może minąć sporo czasu od wprowadzenia przez ciebie zmian, nim maluch przekona się do marchewki czy jabłuszka. Nie zniechęcaj się jednak i bądź konsekwentna. Naucz się też cieszyć z czynionych przez maluszka drobnych postępów (np. że pociecha zje łyżkę tartego jabłka ukrytą w kaszce), zamiast oczekiwać spektakularnych sukcesów. Nie zapominaj też chwalić swojej pociechy, gdy sięgnie po znajdujący się na talerzu owoc czy warzywo.

AKCEPTUJ JEGO WYBÓR
Może się okazać, że maluszkowi nagle posmakowały buraki, chociaż przez wiele miesięcy nie mogłaś go do nich przekonać. Dlatego co kilka tygodni wracaj do warzyw i owoców, nie bacząc na to, że do tej pory uparcie je wypluwał. Bywają dzieci, które wybierając danie, kierują się kolorem lub zapachem. Uszanuj to. I pamiętaj, tak jak ty nie lubisz i nie jadasz wszystkich warzyw czy owoców, tak i twoje dziecko nie musi wszystkiego lubić.

Dodaj artykuł do

  • Wykop
  • Gwar

 
Napisz komentarz

Imię / Nick
e-mail

Wygeneruj inny kod


Komentarz (maks. 1000 znaków)

Dodaj zdjęcie (opcjonalnie)


Wpisz prawidłowy adres e-mail. Nie będzie on widoczny na naszej stronie. Aby uniknąć nadużyć, wyślemy do ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym. Kliknij w niego, aby opublikować swój komentarz.
REKLAMA





Zapisz się do naszego NEWSLETTERA.

Jako pierwsza dowiesz się o najnowszych konkursach, ciekawych wydarzeniach i specjalnych akcjach organizowanych na stronie RODZICE.PL

 





Magazyn "Rodzice"

Polecamy najnowszy numer magazynu Rodzice.

Życzymy przyjemnej lektury.


rodzice.pl na Facebooku