„Gdy moja córeczka płakała, wierzgała nóżkami, wtedy jedynym sposobem na uspokojenie jej było mocne przytulenie, tak by unieruchomić całe ciałko. Okazało się też, że przytulanie i ciasne owinięcie kocem to sposób na usypianie. ”
IWONA z Gliwic
„Synkowi bardzo dokuczała kolka. Nic nie pomagało. Pewnego dnia po powrocie z pracy zapakowałem malucha do auta. Chciałem zawieźć go do swojej mamy, by żona mogła nieco odpocząć. Ruszyłem i po chwili syn się uspokoił. Ale zaczął znowu popłakiwać, gdy wyjechałem z osiedla. I nagle mnie olśniło. Na naszym osiedlu ulice wyłożone są tzw. kocimi łbami. Okazało się, że powodowane przez nie wstrząsy pomagały synkowi. ”
JAN z Zamościa
„Kolki były straszne. Córcia płakała przeraźliwie. Którejś nocy, wykończona jej płaczem, zabrałam ją do łózka, podwinęłam koszulę i ułożyłam małą na swoim gołym brzuchu. Po kilkunastu minutach przestała płakać, po półgodzinie zasnęła. Okazało się, że spanie brzuch w brzuch to najlepszy sposób na kolkę. ”
HANNA z Krakowa
„Gdy synkowi wychodziły pierwsze zęby, dom trzasł się od płaczu. Wykorzystywałam wszelkie sposoby – nic nie przynosiło mu ulgi. Nie wiedziałam, co zrobić. Ułożyłam go na kocu na podłodze i zaczęłam tańczyć. Mały spojrzał na mnie i przestał płakać. A po chwili zaczął się śmiać. Chyba nie tańczę najlepiej… ”
ANNA z Gdańska
„Nie chciałam podawać synkowi środków przeciwbólowych, a kolka strasznie go męczyła. Próbowałam rożnych sposobów, ale żaden nie pomagał. Kiedyś za radą sąsiadki położyłam synkowi na brzuszku złożoną kilkakrotnie flanelową pieluchę i ogrzewałam ją ciepłym powietrzem z suszarki. Mały przestał płakać ”.
EWA ze Stargardu Szczecińskiego



Dodaj artykuł do…