Mimo zimowej aury, nie chowaj malca w domu - a przynajmniej nie zawsze. Jeżeli zastosujesz się do tych rad, spacer stanie się zdrową przyjemnością dla was obojga. Zanim wyjdziesz z dzieckiem na dwór, pamiętaj o zrobieniu kilku rzeczy:
1. Sprawdź temperaturę na dworze. Pamiętaj przy tym, że najważniejsza nie jest ilość stopni na plusie lub minusie, tylko "czynnik chłodzenia wiatrem". Informuje nas o tym, jaką temperaturę faktycznie odczuwamy i, co za tym idzie, czy możesz wyjść na spacer z niemowlakiem. Przy bezwietrznej aurze wychodźcie nawet gdy jest 10-15 stopni poniżej zera. Za to, jeżeli przenikliwie wieje, to choćby było i 5 stopni na plusie, malec bardzo szybko zmarznie i nałyka się zimnego powietrza. I przeziębienie niemal murowane. W taką pogodę lepiej dobrze wywietrzyć mieszkanie i zostać w domu.
2. Ubierając dziecko, zmień mu pieluchę. Mokra to dyskomfort i w dodatku gwarancja, że mała pupa zmarznie podczas spaceru. A to grozi przeziębieniem, a nawet chorobą dróg moczowych!
3. Posmaruj buzię malca kremem, a usta specjalnym sztyftem lub zwykłą białą wazeliną. Krem powinien zawierać filtr przeciwsłoneczny, bo także zimą promienie UVA i UVB są niebezpieczne. Najlepiej używać preparatów dla dzieci, tzw. "na każdą pogodę", np. Nivea Baby, Penaten czy Johnson's Baby. Doskonały jest także tłusty krem dla wszystkich, starszych i młodszych - Dermosan.
4. Sprawdź, czy dobrze osłonięta jest głowa malca. Przez nią ucieka najwięcej ciepła, więc zadbaj, by była zabezpieczona. Czapka powinna być ciepła (ale nie gryząca!) i chronić czoło (ból chorych zatok jest trudny do zniesienia w każdym wieku) oraz uszy.
5. Zabezpiecz nóżki malucha przed zmarznięciem. Luźne skarpetki na rajstopki, kombinezon i kocyk to odpowiednia liczba warstw dla niebiegających jeszcze nóżek. Ewentualne buty muszą być luźne: około 1 cm większe niż stopki. Wtedy nogi nie zmarzną.





Korzystamy z takiego śpiworka i bez bucików. Najważniejszy krem i można chodzić i to długo
http://www.pieknamama.pl/spiworek-do-wozka-i-nosidelka-lite-duzy.html
Dziecko jeszcze mi nie zmarzło.
nie podoba mi się taki polski sposób myślenia, że maluchy powinno się trzymać w domu i ubierać w 10tysięcy warstw. Podoba mi się wyspiarskie podejście mam. Tak w jesienną pogodę dzieciaczki mają bose nóżki! Uzupełniając tekst oraz chcąc plecić coś mamom mającym problem z ubieraniem malucha polecam fajny tekst na http://lifeislife.pl/zdrowie-dziecka-jak-ubierac-niemowlaka/
Pozdrawiam
(2 Komentarze)