KARMIENIE

Rozstanie z piersią

Prześlij dalej Drukuj
KARMIENIE: Rozstanie z piersią

fot. Shutterstock

Pamiętaj, że oszczędzisz maluszkowi stresu, jeśli będziesz go odzwyczajać od ssania piersi stopniowo, małymi kroczkami. Czasem może to potrwać nawet parę miesięcy, gdyż większość dzieci niechętnie rezygnuje z tak bliskiego kontaktu z mamą.

Właściwy moment
Jednym z najczęściej zadawanych pytań przez karmiące mamy jest: „Jak długo powinnam karmić dziecko piersią”. Niestety, nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Wielu doradców laktacyjnych powie, że co najmniej do końca pierwszego roku życia – „bo mamine mleko to najlepsza inwestycja w zdrowie dziecka”. Tymczasem babcia już po kilku tygodniach twojego macierzyństwa może namawiać do podania maluszkowi butelki – by „wreszcie się najadł”. Zaś przyjaciółka – mama trzech zdrowych szkrabów – będzie zachęcała, byś postąpiła tak jak ona, czyli karmiła swojego smyka nawet do 2. urodzin. A co zrobisz ty? Najlepiej to, co dyktuje ci serce. Gdy podejmiesz już decyzję, że odstawiasz malca od piersi, najważniejsze jest, by nie ulegać dziecku, kiedy będzie żądało piersi. Szkrab powinien wiedzieć, że twoja decyzja jest nieodwołalna – dzięki temu łatwiej będzie mu się nią pogodzić. Jak to najlepiej przeprowadzić?

Akcja „butelka”
Jeśli odstawiasz od piersi dziecko w pierwszym półroczu jego życia, możesz podawać mu mieszankę butelką lub kubeczkiem-niekapkiem z silikonowym ustnikiem. Starszy niemowlak może dostawać mleko z kubka, a kaszkę na mleku – łyżeczką. To duże ułatwienie, bo niektóre maluchy (zwłaszcza te, które nie mają smoczka-uspokajacza) odmawiają picia przez smoczek. Warto pamiętać o tym, że przestawiając dziecko, nie trzeba podawać mu butelki tak często jak piersi – czasem smyk ssał, by tylko zaspokoić potrzebę bliskości z mamą, a nie dlatego, że był głodny.

Przytulania większa dawka
Dla niemowlaka twoja pierś to nie tylko pokarm. Im dziecko jest starsze, tym częściej dopomina się karmienia piersią nie z powodu głodu, lecz z potrzeby poczucia bezpieczeństwa. Z tego powodu odstawianie od piersi np. dwulatka może (ale nie musi) być trudniejsze. Dla malca ważne bywa też to, że gdy tego potrzebuje, mamusia jest tylko dla niego. Dlatego w okresie odstawiania od piersi staraj się, by dziecko nie czuło się opuszczone. Dużo się przytulajcie (unikaj jednak przytulanek, w których malec jest w pozycji podobnej, jak podczas ssania piersi), bawcie się tylko we dwoje.

Mocne argumenty
Bez względu na to, w jakim wieku jest twój szkrab, powiedz mu, dlaczego już nie będzie dostawał ukochanego cycusia, np.: „Mamusia jest bardzo zmęczona i chciałaby, byś najedzony przespał całą noc”, „Chciałabym, abyś odkrywał nowe smaki” albo „Teraz odkryjemy pyszne mleko z butelki”. Lepiej nie mów, że dziecko „jest już za duże” na mleczko mamy, bo przecież ono nadal czuje się (i jest!) „małe”. Za każdym razem, gdy odmawiasz maluchowi piersi, zapewniaj go, że wciąż kochasz go tak samo mocno: „Kocham cię bardzo, ale nie dam ci już piersi”. Przygotuj się na to, że takie lub podobne zdania wypowiesz naprawdę wiele, wiele razy. Pamiętaj, że im bardziej konsekwentnie i stanowczo będziesz powtarzała „nie”, tym szybciej dziecko zrozumie, że to naprawdę oznacza definitywne pożegnanie z piersią.

Decyduj w zgodzie ze sobą
Odstawianie od piersi dotyczy każdej mamy, która zdecydowała się karmić naturalnie. I jeszcze zanim to nastąpi, budzi emocje: „Czy nie krzywdzę dziecka?”, „Czy dam radę?”, „Dlaczego chcę zakończyć tak piękną relację z dzieckiem? Przecież to już nigdy więcej nie wróci”, „Czy mój malec jest gotowy na rozstanie z piersią?”. Warto to wszystko poukładać sobie w głowie, zadać głośno te pytania, które najczęściej przychodzą na myśl, i spróbować na nie odpowiedzieć. Możesz o tym porozmawiać z mężem lub przyjaciółką – dzięki temu łatwiej będzie ci podjąć decyzję, a potem wytrwać, wprowadzając ją w życie. Najważniejsze jest to, byś była przekonana, że tego chcesz! Reszta pójdzie gładko. Wkrótce się przekonasz...

Wątpliwości i rozterki
Kiedy dziecko płacze i rozpaczliwie domaga się piersi, kobiecie może się wydawać, że odmową krzywdzi maluszka. Ale tak nie jest! Mama zastępuje przecież swój pokarm innymi wartościowymi posiłkami, a w zamian za chwile bliskości przy piersi oferuje dodatkową dawkę pieszczot. Pamiętaj, o tym, czy jesteś dobrą matką, nie decyduje to, czy karmisz naturalnie! Nie słuchaj więc tych, którzy krytykują twoją decyzję. To ty jesteś mamą i najlepiej wiesz, co dla was jest dobre. Prawda?

Jak postępować z buntownikiem
Czasem to sam maluszek sygnalizuje, że nie chce już więcej ssać piersi. Ale tak naprawdę ostateczną decyzję o zaprzestaniu naturalnego karmienia podejmuje mama. To właśnie od niej zależy, czy poda szkrabowi inny pokarm, czy też nadal będzie zachęcała go do ssania. Zdarza się często, że to mama nie jest jeszcze gotowa na zerwanie tej niezwykłej więzi, jaka łączy ją z karmionym naturalnie malcem. Może jej być po prostu żal tych cudownych chwil, kiedy ma ukochane maleństwo przy sobie i tylko dla siebie. I o ile warto walczyć o to, by zbuntowany niemowlak nadal popijał mleko, to już protestującemu dwulatkowi można (a nawet należy) pozwolić pożegnać się z piersią. To naturalne, że w życiu dziecka pojawia się taki okres, kiedy chce np. sam zostać na noc u dziadków (bo tam są również jego mali kuzyni, z którymi bawił się świetnie przez cały dzień). Nagle okazuje się, że są sprawy ważniejsze niż ssanie piersi wieczorem, tuz przed snem. Dziecko po prostu staje się coraz bardziej samodzielne!

Jak powstrzymać potok łez
To normalne, ze dziecko protestuje, kiedy mama nie daje mu piersi. Trudno mu to zrozumieć. Dla niego to zmiana na gorsze – odmowa dotyczy czegoś tak dla niego ważnego i miłego: smakowitego posiłku i kojącej bliskości mamy. Szkrab ma prawo złościć się i płakać. Zanim dziecko pogodzi się ze stratą, minie trochę czasu. Łatwiej przetrzymasz ten okres, jeśli będziesz wychodziła z domu w porach, kiedy zwykle domaga się piersi. Niech maluchem zajmie się wtedy tata lub babcia. Kilkumiesięczne niemowlę mogą zabrać na długi spacer, podczas którego dostanie butelkę z mlekiem i spokojnie zaśnie, zaś roczniakowi zaproponować jakiś smakołyk oraz atrakcyjna zabawę. Pamiętaj, nie warto ulegać łzom dziecka. Jeśli „w drodze wyjątku” będziesz podawała maluchowi pierś, odstawianie odwlecze się w czasie, a przez to malec dłużej będzie przezywał ten trudny okres. Poza tym, gdy maluch zauważy, ze mu ulegasz kiedy rozpacza, na pewno przy kolejnej odmowie zaprotestuje jeszcze gwałtowniej (wcześniej przekonał się, ze to działa!).

Kończysz karmić? Zadbaj o piersi!
Karmieniem piersią rządzi natura. A co za tym idzie – zarówno początek, jak i koniec laktacji powinien być naturalny. Jeśli będziesz stopniowo zmniejszała liczbę karmień, piersi się do tego dostosują i zmniejszą produkcję mleka. Gdy odstawienie od piersi nastąpi z dnia na dzień, możesz mieć problemy. Jeżeli poczujesz, ze piersi robią się twarde i nabrzmiałe, odciągnij ręką odrobinę pokarmu, by poczuć ulgę. Nie ściągaj wszystkiego, bo w ten sposób pobudzisz je do wytwarzania mleka. Pij również napar z szałwii (zmniejsza produkcje pokarmu) oraz okładaj piersi zimnymi kompresami. Jeśli zrobią się w nich twarde grudki, delikatnie je rozmasuj. Pomocne może okazać się tez przyłożenie do obolałego miejsca liścia kapusty (przedtem go zgnieć). Sok z kapusty działa ściągająco, przeciwzapalnie i łagodnie hamuje laktacje. Po kilku dniach napięcie w piersiach zacznie ustępować. Laktacja się zmniejszy, jednak proces zupełnego zaniku produkcji mleka może potrwać nawet kilka miesięcy.

Dodaj artykuł do

  • Wykop
  • Gwar
 
Napisz komentarz

Imię / Nick
e-mail

Komentarz (maks. 1000 znaków)

Dodaj zdjęcie (opcjonalnie)


Wpisz prawidłowy adres e-mail. Nie będzie on widoczny na naszej stronie. Aby uniknąć nadużyć, wyślemy do ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym. Kliknij w niego, aby opublikować swój komentarz.




Zapisz się do naszego NEWSLETTERA.

Jako pierwsza dowiesz się o najnowszych konkursach, ciekawych wydarzeniach i specjalnych akcjach organizowanych na stronie RODZICE.PL

 





Magazyn "Rodzice"

Polecamy najnowszy numer magazynu Rodzice.

Życzymy przyjemnej lektury.


rodzice.pl na Facebooku