Zapłodnienie in vitro (IVF) umożliwia spotkanie komórki jajowej i plemnika poza organizmem kobiety. Efektem tej „randki” jest zapłodnienie i powstanie zarodka, który zostaje umieszczony w macicy. A gdy wszystko się powiedzie – ciąża.
Etap 1.
Badania wstępne. Poddają się im kobieta i mężczyzna. Lekarz zyskuje wiele cennych informacji, np. o budowie narządów rodnych kobiety, jej hormonach. W przypadku mężczyzny sprawdza jakość jego nasienia.
Etap 2.
Stymulacja owulacji. Polega na podawaniu kobiecie zastrzyków i tabletek z hormonami. Dzięki temu dochodzi do wzrostu kilku pęcherzyków zawierających komórkę jajową (w naturalnym cyklu organizm produkuje tylko jeden pęcherzyk w miesiącu). Rosnące pęcherzyki są „pod obserwacją” USG.
Etap 3.
Pobranie komórek jajowych. W ściśle określonym czasie (co do godziny), pod kontrolą USG, lekarz wprowadza przez pochwę do jajnika cienką igłę i pobiera komórki jajowe.
Etap 4.
„Randka” w laboratorium. Po przygotowaniu komórek jajowych i plemników (mężczyzna oddaje nasienie), następuje ich łączenie. Do każdej komórki jajowej dodaje się określoną ilość plemników. Potem probówka trafia do inkubatora. Czy doszło do zapłodnienia, można stwierdzić po ok. 16–20 godzinach.
Etap 5.
Przeniesienie zarodków do macicy. Jeśli „randka” powiodła się, 2 lub 3 zarodki są umieszczane w macicy kobiety. 14 dni później można zrobić test ciążowy. Jeśli jego wynik jest pozytywny, czas na gratulacje! Dalej wszystko przebiega jak w typowej ciąży.
Gdzie szukać pomocy
Ok. 15 proc. par ma kłopot z naturalnym zajściem w ciążę. Jest kilka metod, które mogą rozwiązać ten problem. Jedną z nich jest in vitro. Zabieg nie jest refundowany przez NFZ. Kosztuje ok. 10–15 tys. zł (nie zawsze udaje się za pierwszym razem). Informacji szukaj w internecie lub pytaj o szczegóły ginekologa.
Kasia ma 36 lat. O dziecko starała się z mężem przez 8 lat. Najpierw próbowali sami, po 3 latach poszli do lekarza. Konsultowali się z kilkoma ginekologami, zrobili setki badań i żadnych efektów. 2 lata temu trafili do kliniki leczenia niepłodności. Zabieg in vitro udał się po 2 próbach. Kasia jest w 12. tygodniu ciąży. Oboje z mężem są bardzo szczęśliwi!
Źródło: Rodzice 03/08
Autor: lek. med. Anna Jaworska





komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy
komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy komentarz testowy
test komentarz test komentarz test komentarz test komentarz test komentarz test komentarz
test komentarz test komentarz test komentarz test komentarz test komentarz test komentarz
(4 Komentarze)