Dziecko dyslektyczne, lub z ryzykiem dysleksji, to takie, które posiada pewne specyficzne trudności w uczeniu się, niezależnie od jego poziomu inteligencji, zdolności lub lenistwa, dużej chęci lub złej woli. Takiemu dziecku nie musi wieść się gorzej w przedszkolu czy szkole niż rówieśnikom. Należy jedynie wiedzieć dokładnie w czym rzecz i jak należy postępować.
Skąd się bierze dysleksja?
Ryzyko wystąpienia dysleksji jest większe u każdego dziecka, które miało kłopoty z przyjściem na świat (np. gdy ciąża przebiegała nieprawidłowo lub poród odbywał się z komplikacjami). Dlatego baczniej należy obserwować rozwój malca urodzonego przedwcześnie, w złym stanie fizycznym (w skali Agar poniżej 10 punktów, zwłaszcza poniżej 6). Specyficzne trudności w uczeniu się może mieć dziecko obciążone genetycznie (jeśli dysleksja już wcześniej pojawiła się w rodzinie). To schorzenie dotyka maluchy, u których można zaobserwować dysharmonię w rozwoju psychomotorycznym. Istnieje też pojecie dysleksji rozwojowej. Oznacza ono specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu, które pojawiły się w trakcie rozwoju dziecka. Malec ma dobry wzrok, słuch, jest inteligentny, a mimo to ma kłopoty z czytaniem i pisaniem. Dlatego dysleksja bywa schorzeniem paradoksalnym. Inni często dziwią się, że np. dziecko jest „inteligentne, a nie może nauczyć się czytać?”, lub „patrzy, a nie widzi?”. Bez odpowiedniej terapii lub konkretnych ćwiczeń takie zaburzenia mogą się niestety pogłębiać.
Wiele innych odmian...
Dysleksja rozwojowa obejmuje kilka rodzajów zaburzeń.
● Dysleksja – trudności w czytaniu, a często również w pisaniu. To zaburzenie występuje nawet przy prawidłowym rozwoju intelektualnym, bez stwierdzonych wad słuchu, wzroku ani innego zaburzenia neurologicznego, który uniemożliwiałby opanowanie tej zdolności przy prawidłowym procesie nauczania.
● Dysgrafia – kłopoty w opanowaniu pożądanego poziomu graficznego pisma. Malec ma brzydki, mało lub w ogóle nieczytelny charakter pisma, stawia koślawe litery lub nie potrafi pisać słów w jednej linijce (i np. nachodzi na druga).
● Dysortografia – kłopoty w opanowaniu prawnej pisowni (nie tylko błędy typowo ortograficzne czy interpunkcyjne) mimo dobrej znajomości zasad pisowni. Dziecku
takiemu nie robi większej różnicy czy napisze np. wyraz „kura” przez „u” czy też „o” z kreską.
● Dyskalkulia – problemy z opanowaniem wiedzy matematycznej, czyli np. kłopoty z pojęciami abstrakcyjnymi, np. z pojęciem liczby, wielkości, proporcji.
Chcesz wiedzieć, jak rozpoznać objawy dysleksji - kliknij tutaj
Z problemem dysleksji trzeba walczyć
Dziecko z trudnościami w nauce czytania i pisania powinno uczestniczyć w zajęciach korekcyjno – kompensacyjnych, zwanych również terapią pedagogiczną. Ich istota sprowadza się do korekcji, czyli usprawniania, współdziałania, a także do kompensacji (czyli zastępowania). Celem owej terapii jest stymulowanie i usprawnianie funkcji wzrokowo–przestrzennych, motorycznych oraz słuchowo–językowych. Zadaniem terapii jest również łagodzenie zaburzeń emocjonalnych i podwyższenie i tak zbyt mocno obniżonej samooceny dziecka dyslektycznego.
Oto jak rodzice mogą pomóc dziecku z dysleksją:
1. Nigdy nie obwiniajcie siebie za problemy pociechy, tylko starajcie się jej pomóc już od najmłodszych lat. Grajcie razem w gry edukacyjne, strategiczne i te rozwijające wyobraźnię. Rozwiązujcie wspólnie rebusy czy różne łamigłówki.
2. Pamiętajcie, że dziecko potrzebuje ciągłego wsparcia, chce otrzymywać wciąż pozytywne komunikaty płynące od was. Dlatego warto jak najczęściej powtarzać malcowi, że jest bardzo dzielny albo jesteście z niego dumni. Chwalcie swoją pociechę, gdy np. nauczy się wierszyka na pamięć lub narysuje piękny obrazek. W waszym domu powinna panować atmosfera pełna zrozumienia, akceptacji i życzliwości.
3. Wiedzcie, że choć nie ma jeszcze sposobu na zapobieganie ani szybkie wyleczenie się z dysleksji, można łagodzić jej następstwa poprzez wzmożoną pracę pedagoga. Dlatego warto zabierać dziecko na zajęcia z terapii pedagogicznej. Równie ważna jest wasza praca w domu. Róbcie wszystko, by podnieść samoocenę dziecka i pomóc mu w rozsądnym stopniu radzić sobie z kłopotami. Im wcześniej zaczniecie nad nim pracować, tym lepiej.
4. Próbujcie rozumieć problemy dziecka. Musicie wiedzieć, że pociecha wasza nie jest leniwa czy niezdolna, ona po prostu potrzebuje właściwie ukierunkowanej pomocy, więc poznajcie jej mocne strony.
5. Umocnijcie w dziecku pozytywne wartości, zainteresowania, wzmacniajcie kiedy trzeba pozytywnie. Nagradzajcie pochwałami i ciepłym słowem nawet za drobne sukcesy.
6. Zapewnijcie mu odpowiednie warunki do pracy. Nauczcie się analizować jego trudności. Czytajcie z dzieckiem, nauczcie go stałego korzystania ze słownika ortograficznego, ćwiczcie pisanie z pamięci.
Im się udało! Andersen, Edison, Einstein czy np. Churchill są najlepszym przykładem na to, że dysleksja jest problemem, z którym można wygrać. Efekty są tym lepsze, im wcześniej jest podjęta terapia i większe zaangażowanie ze strony rodziców. Powodzenia!
Źródło: Rodzice 10/09
Autor: Joanna Stefaniak, pedagog





Witam!
Ostatnio znalazłam w internecie szkolenia, takie kursy miesięczne dla dzieci dyslektycznych. Czy może któraś z Was słyszała o czymś takim? Podobno wykupuje sie pakiet na miesiąc i dziecko rozwiązuje 2 razy na tydzien różne zadania, ćwiczenia. Jest tam na żywo w ekraniku nauczycielka i moża ją zawsze zapytać, bo to są lekcje takie indywidualne. Nie wiem, czy warto zapisać moją Karolinkę? zawsze lepiej jak dziecko siedzi z pożytkiem przed komputerem, a nie np. gra.
prawda prawda prawda tu jest bardzo prosto i dobrze napisane mam syna z dysortografia i dysgrafia. pomagac trzeba bo warto.pozdrawiam pa
(2 Komentarze)