Zajęcia dodatkowe

Nauka poprzez zabawę

Prześlij dalej Drukuj
Zajęcia dodatkowe: Nauka poprzez zabawę

fot. RF

Nauczanie najmłodszych języka angielskiego to już standard. Każdy rodzic chce zapewnić dziecku jak najlepszy start w dorosłe życie, a znajomość języka obcego, to w tym życiu podstawa. Dlatego - wybierając przedszkole - rodzice pytają o naukę angielskiego.

W województwie mazowieckim w niemal każdym z ponad 600 przedszkoli taka nauka się odbywa - albo za dodatkową opłatą, albo w cenie czesnego. Czy jednak zmuszanie 3-latka, który nie posługuje się biegle nawet ojczystym językiem, do nauki kolejnego ma sens? Zwolennicy wczesnego uczenia dzieci języków obcych twierdzą, że przedszkolaki przyswajają sobie wiedzę w sposób naturalny - na tych samych zasadach, na jakich uczą się języka ojczystego. Maluchy osłuchują się z brzmieniem obcych słów, uczą się je rozumieć, a potem - za ich pomocą - komunikować.

- Moim zdaniem - mówi Julia Korab-Kowalska, nauczycielka angielskiego w przedszkolu publicznym w Konstancinie-Oborach - nie ma granicy wieku, od której można zacząć uczyć dzieci języka obcego. Znam przypadek, kiedy rodzice wozili na angielski roczne dziecko. Z doświadczenia wiem jednak, że dużo szybciej uczą się maluchy, które swobodnie budują zdania w ojczystym języku. Dlatego okres przedszkolny to idealny moment na rozpoczęcie nauki.

Z takim poglądem zgadza się Agnieszka Carrasco-Żylicz, psycholog dziecięcy: - Dzieci świetnie chłoną wszystko to, co się wokół nich dzieje. Jeśli metody pracy nauczyciela są dostosowane do potrzeb rozwojowych dzieci, czyli odbywają się poprzez zabawę, ruch, zajęcia plastyczne - nauka angielskiego może przynieść znakomite efekty. Należy jednak pamiętać, że dziecko nie od razu będzie mówić po angielsku. Jedne maluchy powtarzają słówka już po pierwszych zajęciach, inne nawet po kilku miesiącach. Najmłodsi posiadają wspaniałą umiejętność chomikowania wiedzy i to one zadecydują, kiedy się nią pochwalą.

Na pierwszych zajęciach, np. według metody Helen Doron, nauczycielka zaprasza dzieci na przelot samolotem. Na podłodze klocki ułożone są w kształt samolotu, pięcioosobowa grupka dzieci zajmuje miejsca i wraz z nauczycielką naśladuje lot. "Pani pilot" tłumaczy przedszkolakom, że lecą na wycieczkę do Anglii - kraju, w którym mieszkają tacy sami ludzie, tylko mówiący innym językiem i żeby się z nimi porozumieć, dzieci powinny się wsłuchać w to, co się wokół nich mówi. Lot trwa na tyle długo, by "pasażerowie" się rozluźnili. Kiedy nauczycielka wyczuje moment, że mogą "lądować", zaczyna mówić do dzieci wyłącznie po angielsku - są już przecież w tym innym kraju. Pierwsze wyrażenia są proste: "hello", "plane", "fly", "how are you". Wizyta w "innym kraju" jest krótka. Z czasem, kolejne podróże będą coraz dłuższe i bardziej owocne. - Powtarzam moim maluchom - mówi Julia Korab-Kowalska - że słowa to takie puzzle, którymi można się bawić w różne układanki. Wypowiadamy je w różnej intonacji, śpiewamy, bawimy się w kalambury, głuchy telefon i teatrzyki. Należy pamiętać, że dzieci nie potrafią się skupić na jednym zajęciu dłużej niż kilka minut, dlatego podczas lekcji (która powinna trwać nie dłużej niż pół godziny) powinno się dość często zmieniać rodzaje zabaw.

Czy zbyt wczesne uczenie angielskiego może nieść za sobą jakieś zagrożenia? Logopedzi twierdzą, że tak. Ich zdaniem polski i angielski różnią się fonetyką. Istnieje obawa, że dziecko uczące się równocześnie dwóch języków będzie np. za bardzo zmiękczać niektóre głoski, m.in. "sz", "dż", czy inaczej wymawiać wargowo-zębowe "w" i "f".

Agnieszka Carrasco-Żylicz wspomina przypadek, gdy chłopiec uczący się angielskiego nabawił się problemów z ojczystym językiem. Zaczął się zacinać podczas mówienia. - Zasugerowaliśmy rodzicom, żeby na jakiś czas wyłączyć malca z zajęć angielskiego. Po kilku miesiącach problem zniknął i kiedy chłopiec ponownie zaczął chodzić na angielski, problem ten się już nie powtórzył? - mówi.

 

Dodaj artykuł do

  • Wykop
  • Gwar

 
Komentarze do tego artykułu
> Napisz komentarz
  • dodany przez krisa dnia 11 kwietnia 2011, godz. 13:26

    polecam "Lotto animals", gotowy zestaw do nauki slowek z angielskiego, ze zwierzakami, moja cora uwielbia zwierzaki


  • dodany przez mm dnia 20 września 2010, godz. 20:57

    poki co jedyna inicjatywa przy naszym przedszkolaku w temacie jezyka angielskiego bylo kupno gry angielskie slowka z adamigo, korzystamy z niej zamiennie z innymi i potrafi zaciekawic malego


    (2 Komentarze)

    Napisz komentarz

    Imię / Nick
    e-mail

    Wygeneruj inny kod


    Komentarz (maks. 1000 znaków)

    Dodaj zdjęcie (opcjonalnie)


    Wpisz prawidłowy adres e-mail. Nie będzie on widoczny na naszej stronie. Aby uniknąć nadużyć, wyślemy do ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym. Kliknij w niego, aby opublikować swój komentarz.
    REKLAMA





    Zapisz się do naszego NEWSLETTERA.

    Jako pierwsza dowiesz się o najnowszych konkursach, ciekawych wydarzeniach i specjalnych akcjach organizowanych na stronie RODZICE.PL

     





    Magazyn "Rodzice"

    Polecamy najnowszy numer magazynu Rodzice.

    Życzymy przyjemnej lektury.


    rodzice.pl na Facebooku