Na szczęście nie potrzeba spektakularnych zabiegów, by sobie poradził. Malec najpewniej jest gotowy do podjęcia wyzwania bardziej niż wy. Warto jednak wykorzystać najbliższe tygodnie, aby twoje dziecko łatwiej odnalazło się w roli ucznia.
- Opisuj szkołę jako miejsce, gdzie dużo się dzieje, wszyscy dostają zadania, są zajęcia sportowe, wyścigi, gry.
- Zachęcaj do rysowania, lepienia z plasteliny, nawlekania koralików. Takie zajęcia rozwijają sprawność paluszków, uczą cierpliwości.
- Ćwiczcie umiejętność koncentracji: czytajcie książeczki, a potem opowiadajcie sobie, co się w nich wydarzyło.
- Bawcie się w szkołę, tak by przyszły uczeń miał okazje słuchać poleceń, wyciągać rękę w górę itp.
- Powtarzaj z dumą, że jest prawie dorosłe. Przecież chodzenie do szkoły to tak, jak chodzenie do pracy!
- Zachwalaj korzyści z chodzenia do szkoły. „Za kilka miesięcy pewnie uda ci się samemu przeczytać tę książkę!”. Dziecko uwielbia zdobywać nowe umiejętności.
- Jeżeli nie skompletowaliście jeszcze wyprawki, zaangażuj w to szkraba. Po wspólnych zakupach chwal: „Jaś sam wybrał ten piórnik”, „Ola pięknie ułożyła podręczniki na półce”. Dziecko poczuje dumę, że sobie radzi.
- Najważniejsze, aby w przypływach złości nie straszyć przyszłego ucznia, mówiąc: „W szkole naucza cię, co to dyscyplina”, „Jak będziesz tak odzywać się do pani, to postoisz sobie w kącie”.





„Zachwalaj korzyści z chodzenia do szkoły. „Za kilka miesięcy pewnie uda ci się samemu przeczytać tę książkę!”. Dziecko uwielbia zdobywać nowe umiejętności”. Oczywiście, że tak, ale dodam z własnego doświadczenia: bądź gotowa na problemy, które z buntem nie maja nic wspólnego. Może się bowiem zdarzyć, że dziecko napotka na problemy z tym samodzielnym czytaniem, a co gorsza inne dzieci je wykpią. To właśnie nam się przytrafiło i ratunkiem okazały się Bajki krasnoludka Bajkodłubka i Bajki mamy Wrony Małgorzaty Strzałkowskiej. Dziecko miało problem ze zrozumieniem jak czytać dwuznaki, mimo że inne litery nie sprawiały mu trudności. Powiedzmy sobie szczerze, polska ortografia nie należy do najprostszych. A Bajki nie zawierają dwuznaków! W ogóle! Kiedy w jakimś wyrazie on występuje, to wyraz jest zastępowany obrazkiem, a najczęściej teksty są tak napisane, że zbyt wielu obrazków nie ma. Kiedy już czytanie jako taki nie nastręcza problemów, łatwiej jest zająć się samymi dwuznakami.
(1 Komentarz)